RSS
 

Archiwum - Marzec, 2015

Puchowa babka drożdżowa

20 mar

Przepis na babkę drożdżową pochodzi z zeszytu mojej Mamy. Ostatnimi czasy spróbowałam się z nim zmierzyć. Najpierw musiałam się zmierzyć z rozszyfrowaniem przepisu gdyż nie było wymienionych po kolei składników tylko wszystko razem. I tak robiąc tą babkę o mały włos zapomniałabym dodać roztopionego masła a bo tak jakoś było to wpisane na końcu ale w ostatniej chwili zerknęłam w przepis czy wszystko mam i dodałam to czego brakuje. Babka jest bardzo dobra, przede wszystkim nie jest sucha co dla mnie jest wielkim plusem. Ja postaram się wydobyć wszystkie składniki a potem opisać jak należy zrobić babkę.

Składniki:

500 g mąki tortowej

Niepełna szklanka mleka

7 dag świeżych drożdży

1 łyżeczka cukru pudru

10 żółtek

Szklanka cukru

Pół kostki masła roztopionego

Szczypta soli

Cukier puder do posypania

Sposób przygotowania:

Mleko podgrzewamy. 250 g maki i niepełną szklankę mleka rozcieramy tak aby nie było grudek. Ciasto rozciera się dość szybko – robi się lśniące i aksamitne. Roztarte przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wystygnięcia. Do chłodnego ciasta dodajemy świeże drożdże i 1 łyżeczkę cukru pudru. Mieszamy, przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce niech wyrośnie. Do garnuszka dodajemy 10 żółtek, dosypujemy szklankę cukru i mieszamy na pulchny krem. Do wyrośniętego zaczynu dodajemy ubite żółtka, następnie 250 g maki i wyrabiamy ciasto tak długo aż zacznie odstawać od miski. Dodajemy pół kostki roztopionego letniego masła, szczyptę soli i ponownie dokładnie ubijamy ciasto. Pieczmy około pół godziny  temperaturze 180 stopni. Gdy babka wystygnie posypujemy ją cukrem pudrem. 

kr

Smacznego!!!

#27

 
Komentarze (28)

Napisane w kategorii Na słodko, Święta

 

Pieczeń świąteczna

13 mar

Co roku na święta wielkanocne robiłam pieczeń na dziko jakoś przed ostatnimi świętami wpadł mi do rąk przepis na poniższą pieczeń i zrobiłam ją. Była super. O mały włos by się spaliła gdyż zapomniałam jej wyciągnąć z piekarnika jak szliśmy ze święconką, ale wróciliśmy w samą porę i udało się wszystko uratować i szynka ocalała. W tym roku wrócę do mojej pieczeni na dziko, żeby Wam ją pokazać. Ale na razie chwalę się tym co było ostatnio.

Składniki:

2 duże cebule

1 duża główka czosnku

1 – 1,2 kg surowej szynki (najlepiej ze skórą)

Mielony kmin rzymski

Kilka gałązek rozmarynu

Sól, pieprz

300 ml bulionu

Sposób przygotowania: cebule obrać i pokroić w krążki, a następnie w półplasterki. Z główki czosnku usunąć tylko zewnętrzną łupinkę, a następnie nieobraną całą główkę przekroić w poprzek. Szynkę umyć i osuszyć. Jeżeli jest ze skórą, naciąć ją ostrym nożem w romby, uważając, aby nie uszkodzić mięsa. Ze wszystkich stron posypać kminem, rozmarynem, solą i pieprzem. Szynkę razem z czosnkiem i cebulą włożyć do brytfanny, podlać niewielką ilością bulionu, przykryć i włożyć do piekarnika rozgrzanego do temperatury 185 stopni. Piec około 2 godziny. W czasie pieczenia mięso często polewać powstałym sosem i pozostałym bulionem. Po około 80 minutach brytfannę odkryć, aby wierzch (lub skóra) podpiekła się na chrupiąco. Można przygotować sos: z brytfanny wyjąć podpieczony czosnek i zmiksować z cebulą i sosem spod pieczeni.

Przygotowanie ok. 2 godzin i 30 minut Składniki na 4 porcje

IMG_2484c

 

#196

Smacznego!!!

 
Komentarze (21)

Napisane w kategorii Święta

 
 

  • RSS